blue flower

Biuro Parafialne

64-530 Kaźmierz ul. Kościelna 4 czynne;
Wt, Czw, Sob, godz. 9.00-11.00; Czw. godz. 16.00-17.30

tel.  Biuro; + 48 61 29 18 296 wikariat; 61 29 17 860 ......nr konta bankowego: 19 9072 0002 0204 6688 2000 0001

Remigiusz Kaczmarek

Spis treści

Skąd wziął się ten krzyż w Sokolnikach Wielkich?

Na jednej z jego ścian widnieje napis: „Wincenty i Antonina Skarzyńscy wystawili w roku 1846”. I tak od 161 lat stoi ta kapliczka z krótką przerwą w okresie II wojny światowej. Postawiona w momencie sprowadzenia się do Sokolnik Wielkich wspomnianych właścicieli a fundowana w dowód wdzięczności dla Opatrzności za to, że jeszcze za swego życia mogli powrócić do ojczyzny ( pamiętać tu trzeba, że Polski przecież nie było wówczas  na żadnych mapach Europy). Wincenty Skarzyński pochodził ze, Skarzyny w powiecie łomżyńskim i był czynnym uczestnikiem Powstania Listopadowego z 1831 roku. Po jego upadku ratując swe życie musiał emigrować z rodzinnej ziemi w skutek konfiskaty majątku, jaką ogłosiły ówczesne władze zaborcze na powstańców. Na obczyźnie podejmował różne prace w polskich instytucjach. Około roku 1836 rozpoczął służbę wojskową w Legii Cudzoziemskiej by później przenieść się w szeregi armii hiszpańskiej. Służbę wojskową ukończył w stopniu pułkownika. W roku 1844 przyjechał do Drezna. Tutaj ożenił się z Antoniną z Weltzów a już dwa lata później kupił  majątek w Sokolnikach Wielkich. W ciągu następnych lat majątek w Sokolnikach Wielkich zmieniał właścicieli. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej przekazany został w posiadanie sióstr Urszulanek SJK. Mieszkańcy wsi dbali o krzyż a wspomnieć w tym miejscu wypada, że w okolicach wsi stało jeszcze kilka innych kapliczek. Przy wspomnianych kapliczkach ludność modliła się podczas różnych nabożeństw np. kobiece „Koło Różańcowe” organizowało wspólne odmawianie różańca a dzieci wraz z rodzicami śpiewały w maju nabożeństwo majowe. Figury były odnawiane oraz przystrajane kwiatami i wstążkami podczas różnych świąt zarówno kościelnych jak państwowych. Okres okupacji hitlerowskiej zapisał chlubną kartą w dziejach wsi. Na rozkaz ówczesnych władz niemieckich kościoły i świątynie były zamykane. Kaźmierski kościół został  np. zamieniony na magazyn a okoliczna ludność mogła się modlić i uczestniczyć we Mszy Świętej tylko w Otorowie. Wówczas przydrożne miejsca kultu religijnego nabrały nowego większego znaczenia. Kiedy hitlerowcy to spostrzegli zaczęli niszczyć także przydrożne krzyże i figurki. Tragedia ta nie ominęła również Sokolnik Wielkich. Pewnego dnia całkowicie rozbito w „drobny mak” kapliczkę Serca Jezusowego, przy której mieszkańcy wioski żegnali swoich zmarłych. Gruz został użyty jako tłuczeń do wzmocnienia lokalnej drogi a miejsce, na którym stała zostało już w czasach powojennych zaorane pod uprawy nie pozostawiając śladu istnienia. Ówcześni mieszkańcy widząc, co się dzieje postanowili ratować krzyż z wizerunkiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus. Szybko i sprawnie przy pomocy łomów usunęli i schowali figurę. W sobie znany sposób zamaskowali krzyż, który przeleżał w ukryciu aż do końca wojny. Kiedy to na przełomie lutego i marca 1945 roku nadeszło wyzwolenie Sokolniczanie tak samo sprawnie jak zdemontowali równie szybko postawili krzyż na nowo. Niestety nie stanął on w tym samym miejscu jak pierwotnie. Mieszkańcom, którzy postanowili ratować swoją „pamiątkę historyczną” należą się duże słowa uznania. Przecież z wielkim narażeniem własnego życia dokonali tak bohaterskiego czynu. W czasach, kiedy to za zwykłe nie powiedzenie hitlerowcowi „dzień dobry’ można było zostać skatowanym na śmierć w siedzibie kaźmierskiego posterunku policji taki czyn budzić powinien po wsze czasy respekt i szacunek i nie powinien  być nigdy zapomnianym przez tutejszą ludność. Czasy powojenne nie obeszły się łaskawie z figurą. Ludność, co prawda w dalszym ciągu dbała o wygląd krzyża, ale środki, jakimi dysponowała okazały się niewystarczające dla jego prawidłowego zachowania. Lata, jakie ubiegły od czasu jego postawienia, oraz środowisko ogólnie mówiąc przyrodnicze sprawiło, że figura na początku XXI wieku znalazła się w fatalnej kondycji. Kamień w swej wewnętrznej strukturze posiadał liczne spękania, rozwarstwienia i wżery od kwasów organicznych pochodzących między innymi z wód podskórnych oraz z porostów, które zdążyły pokryć prawie całą rzeźbę. Brak jakiejkolwiek izolacji cokołu sprawił, że obiekt był bardzo mocno zawilgocony. Widoczne były liczne obtłuczenia oraz ubytki spoin łączące poszczególne elementy, które dodatkowo były mocno zwietrzałe. Taki stan rzeczy powodował, że krzyż w każdej chwili mógł ulec całkowitemu zniszczeniu. Dlatego z inicjatywy mieszkańców wsi - sołtys wespół z władzami gminy podjął decyzję, aby odrestaurować kapliczkę. Pan wójt wybrał konserwatora, który podjął się prac renowacyjnych oraz uzyskał akceptację wojewódzkiego konserwatora zabytków co do zakresu ich wykonania. Konserwacja Krzyża została ukończona w listopadzie 2006 roku a już 4 grudnia w tym samym roku został posadowiony na nowym  miejscu wybranym przez mieszkańców wsi. Przed całkowitym montażem monumentu został  oczywiście uroczyście wmurowany „akt erekcyjny”, na którym swoje podpisy złożyli darczyńcy, przedstawiciele władz kościelnych i gminnych, siostry Urszulanki oraz mieszkańcy z Sokolnik Wielkich i ościennych wsi: Komorowa i Sokolnik Małych. Na 15 kwietnia 2007 roku proboszcz Kaźmierskiej parafii pw. Narodzenia NMP wyznaczył termin poświęcenia Krzyża w Sokolnikach Wielkich.            R. Kaczmarek

Opracowano na podstawie:

G. Ławniczak - "Krajobraz kulturowy Kaźmierza i okolic"

Biblioteka Publiczna Kaźmierz 2002

Rozmowy z mieszkańcami wsi Sokolniki Wielkie

G. Staręga -  "Stan zachowania oraz program prac konserwatorskich dotyczący przydrożnego krzyża we wsi Sokolniki Wielkie w gminie Kaźmierz 

Galeria fotografii z prac związanych z przywróceniem dawnej świetności figurze z Sokolnik

 

 

Copyright © 2020, Parafia pw. Narodzenia NMP w Kaźmierzu. All Rights Reserved.